Konwenty Południowe - Relacja: Piascon

Kolejne niechciane wyskakujące okienko, jednak Unia Europejska wymaga od nas, byśmy poinformowali Cię o wykorzystywaniu i zjadaniu twoich ciasteczek (cookies) oraz wykorzystywaniu Twoich super tajnych danych. Robimy to tylko po to, by zwiększyć komfort i funkcjonalność portalu oraz dlatego, że jesteśmy głodni i lubimy ciasteczka. Zgodnie więc z Polityką Prywatności, czuj się poinformowany nasz drogi użytkowniku.

Panie i Panowie!
Specjalnie dla nas została napisana relacja z konwentu Piascon! Nigdzie indziej jej nie znajdziecie :-). Autorką relacji jest USAGI i za to należą jej się wielkie podziękowania :-) .

,,Dnia 21 września 2013 na terenie Szkoły Podstawowej w Piaskach pod Jędrzejowem (woj. świętokrzyskie) odbyło się spotkanie miłośników popkultury Japonii oraz mangi i anime - Piascon. Była to pierwsza edycja imprezy oraz jeden z pierwszych konwentów mangowych w tym województwie. Dotychczas tego typu spotkania miały miejsce jedynie w Kielcach.

Organizatorzy zapewnili wszystkim chętnym dojazd z oddalonego o 40 minut pieszą wędrówką dworca – po uczestników kursował samochód osobowy z kierowcą dostępny "pod telefonem". O dziwo niewiele osób skorzystało z tej formy transportu, sporo uczestników przyjechało samochodami lub przyszło pieszo. Ze względu na położenie szkoły znalezienie jej nie było tak łatwe. Mały budynek od przodu zakryty częściowo drzewami oraz krzewami był trudny do wypatrzenia z ulicy. Niektórzy uczestnicy pytali o lokację oraz dojazd okolicznych mieszkańców, na szczęście każdemu udało się trafić.

Na wejściu każdy uczestnik otrzymywał opaskę na rękę, kolorowy identyfikator (otwór do zamocowania smyczy przy informatorze by w kształcie kotka :)) zawieszony na prostej smyczy bez karabińczyka jak i ulotkę z reklamą konwentu B.A.K.A. oraz spotkania Dawne Komputery i Gry w Krakowie. Nie zabrakło również informatora składającego się z pojedynczej kartki A4, zawierającej spis wszystkich atrakcji wraz z opisami oraz mapkę budynku. Niestety organizatorzy zostali pozbawieni na dzień przed konwentem sali na pierwszym piętrze, czego skutkiem były poprawki w informatorze nadrukowane na pierwszą jego wersję. Ze względu na małą ilość uczestników (około 80 osób wraz z obsługą i prowadzącymi atrakcje) nikt nie musiał czekać długo w kolejce przy wejściu. Jednocześnie szkoła mimo swojego rozmiaru sprawnie pomieściła wszystkich uczestników dzięki czemu na konwencie nie panował ścisk, każdy miał możliwość uczestniczyć w wybranej przez siebie atrakcji oraz bezproblemowego przejścia przez korytarz. Jednocześnie znalezienie sal z atrakcjami nie stanowiło problemu. Uczestnicy mogli wejść na teren spotkania od 9:00. Od tej godziny działały również wszystkie sale z atrakcjami poza panelowymi - tam atrakcje wystartowały o 10:00. O godzinie 11 praktycznie wszyscy goście byli już na miejscu a szkołę opanowała przyjazna atmosfera

Sam konwent nie miał konwencji oraz motywu przewodniego, lecz oprawa wizualna była spójna. Plakat, wejściówki oraz kartki na salach miały tę samą szatę graficzną (wejściówki w zależności od funkcji posiadały różne kolory). Na drzwiach każdej z sal bądź obok nich wisiały kartki z nazwą sali oraz rozpiską czasową.

Uczestnicy mieli okazję brać udział w konkursach z nagrodami oraz prelekcjach i panelach dyskusyjnych związanych z Japonią jak np. „Dlaczego wszyscy nienawidzą Japonii!?” czy „Konkurs wiedzy o Japonii” odbywających się w pierwszej sali panelowej oraz bardziej mangowych „Anime Troll & Fail” czy „Nisepandowa wiedzówka Senyuu” odbywających się w drugiej sali panelowej. Większym powodzeniem cieszyły się atrakcje związane z mangą czy anime – sala przy każdej atrakcji była pełna. Niestety atrakcje związane z Japonią cieszyły się mniejszym zainteresowaniem, przez co na niektórych panelach było jedynie pięciu uczestników. Mimo małej frekwencji, wszyscy byli zadowoleni. Atrakcje przygotowane były przez osoby z doświadczeniem, dzięki czemu poziom przeprowadzanych punktów programu był wysoki. Sale panelowe zostały wyposażone w rzutniki, ekrany oraz komputery. Niestety komputer w pierwszej sali panelowej był zbyt słaby i działał jak krew z nosa, w drugiej sali zacinał się przy niektórych filmikach oraz prezentacjach. Organizatorzy na atrakcje wymagające szybszego sprzętu podrzucili dodatkowego laptopa, przy niektórych punktach programu prowadzący posiadali własny sprzęt. Przez wielu uczestników konwent określany był mianem „Konwentu ciekawych atrakcji”, mimo małej ich ilości, każdy znalazł coś dla siebie. Uczestnicy jak plus podkreślali brak nieciekawych i powielanych na innych konwentach punktów programu, które umieszczane są dla ilości zamiast jakości.

Kolejne atrakcje to sala z grami planszowymi oraz karcianymi, gdzie odbył się między innymi turniej w Jungle Speeda czy Munchkina oraz sala z matami DDR. Pośród projekcji znajdowały się różne tytuły anime, między innymi: Gin no Saji (Silver Spoon) czy Free!, oraz zabawne japońskie reklamy i teledyski z muzyką pop jak i rock z Japonii oraz Korei. Ostatnia z atrakcji to hol, w którym ustawione zostały dawne i nowe konsole wraz z komputerami. Uczestnicy mieli okazję do swobodnego grania na wszystkich stanowiskach oraz wzięcia udziału w turniejach.

Jedynym punktem programu, który się nie odbył były gry i zabawy improwizowane - prowadzący czekał na uczestników, niestety nie zgłosił się nikt chętny. Za to odbył się nieplanowany turniej konsolowy w Mortal Kombat. Jednocześnie miał miejsce standardowy punkt programu na wszelkich konwentach – cosplay. Nie składał się on jednak ze scenicznej prezentacji strojów. Organizatorzy spośród przybyłych uczestników wypatrzyli najlepiej przebraną osobę i wręczyli jej nagrodę.

Szkoła utrzymywana było w należytej czystości, jedynie ubikacja pod wieczór była często zadeptana ze względu na wodę kapiącą ze starych, popsutych spłuczek.

Na konwencie nie zabrakło również stoisk: GeekStore, Game Over oraz La-Manga. Te mimo małej ilości również zostały docenione przez uczestników. W porównaniu do innych konwentów 80% towaru nie stanowiły przypinki Stanowiło to zarówno plus jak i minus, gdyż sporo osób liczyło na zakup takowych podczas konwentu. Spragnione i głodne osoby mogły zjeść tosta lub kanapkę w przygotowanym przez organizatorów bufecie. Najbliższy sklep znajdował się jakieś 10 minut spacerem od miejsca konwentu, za to wszelkie pizzerie (organizatorzy nie posiadali żadnych ulotek tychże) czy jadłodajnie w centrum – pół godziny drogi pieszo.

Konwent zakończył się o godzinie 20:00, spora część uczestników została do końca ostatnich atrakcji odbywających się w salach panelowych. Czytając pokonwentowe wpisy na Facebooku, widać zadowolenie przybyłych osób Pośród wpisów pada również pytanie o następną edycję. "Całkiem prawdopodobne" – odpowiadają organizatorzy." - USAGI

Ponadto zaraz zamieszczę zdjęcia z konwentu, autorstwa wRonek i jemu także dziękuję .

Tagged Under